Tarnów: Most w Ostrowie tańszy niż zakładano?

Epidemia koronawirusa sprawiła, że wiele inwestycji stanęło pod znakiem zapytania. Mieszkańców Tarnowa i powiatu tarnowskiego najbardziej niepokoi remont mostu w Ostrowie. Jak zapewnia starosta tarnowski, Roman Łucarz, nie ma obecnie żadnego zagrożenia, że inwestycja mogłaby nie dojść do skutku, a nie jest wykluczone, iż koszty z nią związane będą mniejsze, niż początkowo zakładano.

Most w Ostrowie (fot. tarnow.pl)

Zamknięta w listopadzie ubiegłego roku przeprawa wciąż czeka na dokumentację projektową. Na początku lutego Powiatowy Zarząd Dróg w Tarnowie z siedzibą w Zgłobicach zakończył postępowanie o udzielnie zamówienia publicznego na wykonanie tejże dokumentacji. Ostatecznie wybrana została oferta firmy Promost Consulting z Rzeszowa. O końcowym wyniku konkursu, do którego przystąpiło pięć firm, zdecydowała korzystna cena, opiewająca na nieco ponad 445 tys. zł brutto, a także dodatkowy okres gwarancji rękojmi wynoszący 24 miesiące. Rzeszowska firma zobligowała się do przygotowania projektu remontu mostu do końca czerwca tego roku.

– Początkowo wydawało się, że projekt mostu przygotuje firma Fasys Mosty z Wrocławia. To właśnie ona złożyła najtańszą ofertę opiewającą na kwotę nieco ponad 327 tys. zł na przygotowanie projektu mostu w Ostrowie. Niestety ostatecznie jej przedstawiciele nie złożyli jednego, bardzo ważnego dokumentu związanego z kalkulacją kosztów, a nie mogli uzupełnić swojego wniosku już po otwarciu przez nas kopert. Była to jedyna z pięciu firm biorących udział w konkursie, która została wykluczona ze względu na braki formalne – mówi starosta tarnowski, Roman Łucarz. – Jak na razie wszystkie prace przebiegają zgodnie z planem. Projektanci nie zgłaszają nam żadnych problemów, więc wiele wskazuje na to, że projekt będzie gotowy już w czerwcu.

Według przyjętych założeń most w Ostrowie ma zostać wybudowany niemal od nowa, z wykorzystaniem istniejących podpór i przyczółków. Szacunkowy koszt tej inwestycji wynosi 30-40 mln zł. Powiat tarnowski dopiero po otrzymaniu projektu remontu przeprawy będzie mógł złożyć wniosek o dofinansowanie inwestycji z Funduszu Dróg Samorządowych. Decyzja o tym, czy uda się otrzymać pieniądze na ten cel zostanie ogłoszona jesienią. Wówczas będzie można rozpocząć procedury związane z wyłonieniem wykonawcy inwestycji.

– Jestem w stałym kontakcie z panią poseł Anną Pieczarką, która zapewnia mnie, że jest po rozmowach z przedstawicielami kancelarii pana premiera i dofinansowanie na pierwszy etap prac jest niezagrożone. Mowa w tym przypadku o kwocie 6 mln zł. Za te pieniądze chcielibyśmy rozebrać konstrukcję poziomą mostu, wykonać podwieszenie kanalizacji, a także przeprowadzić wzmocnienie podpór. Dopiero w przyszłym roku rozpoczęlibyśmy pracę związane z budową nowej konstrukcji mostu. Wówczas według naszych wyliczeń koszt tego przedsięwzięcia mógłby wynieść nawet 30 mln zł – mówi starosta tarnowski, który dodaje, że także uzyskanie tej kwoty nie powinno stanowić problemu. – W tym roku wystąpiliśmy o dofinansowanie inwestycji w momencie, kiedy budżet Państwa został już uchwalony przez sejm i nie można było zgłaszać do niego żadnych poprawek. W przyszłym roku pieniądze na remont mostu w Ostrowie mają być już zarezerwowane w budżecie. Posłowie z naszego regionu cały czas pilotują tę sprawę i mamy obietnicę, że te pieniądze się znajdą.

Niewykluczone, że inwestycja związana z remontem mostu w Ostrowie ostatecznie pochłonie mniejsze pieniądze, niż początkowo zakładano. Epidemia koronawirusa sprawiła bowiem, że firmy budowlane znacznie obniżają koszty swoich prac. – Do jednego z ogłoszonych przez nas w ostatnim czasie przetargów zgłosiło się aż 23 firmy. Tak duża liczba, to coś niespotykanego w ostatnich latach. Poza tym wybrana oferta była niższa o 30 proc. od założonej przez nas na realizację zadania. Niewykluczone więc, że w przypadku mostu w Ostrowie kwota, której będziemy potrzebować na jego remont, również okaże się sporo niższa od założonej – mówi Roman Łucarz i dodaje, że pieniądze na pierwszy etap prac starostwo musi otrzymać jeszcze we wrześniu. – Jest to koniecznością, abyśmy w październiku mogli wyłonić wykonawcę zadania. W tej chwili nie ma żadnego zagrożenia i termin oddania mostu, który przewidziany jest na połowę 2021 roku, jest wciąż aktualny.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

WARTO PRZECZYTAĆ:   Jeździmy gratami...

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.