Wojnicz: Strażacy kontra burmistrz

W gminie Wojnicz wybuchł konflikt pomiędzy tamtejszym burmistrzem a jednostką OSP z Więckowic. Poszło o remizę strażacką, która ma stać się miejscem spotkań mieszkańców wsi. Jak twierdzą strażacy, władze gminy, bez żadnego uzasadnienia, zamierzają oddać połowę budynku w zarząd sołtysowi, na co druhowie nie wyrażają zgody, ponieważ pomieszczenia są niezbędne do prowadzenia przez nich swojej działalności.

Remiza w Więckowicach

Początek zamieszania, które dziś wydaje się nie do opanowania, miał miejsce w listopadzie 2020 r. Wówczas władze gminy Wojnicz reprezentowane przez burmistrza, Tadeusza Bąka przedstawiły strażakom z Więckowic propozycję nowej umowy użyczenia budynku remizy, na podstawie której mieliby oni zostać pozbawieni korzystania z całego pierwszego piętra budynku remizy obejmującego dwie duże sale konferencyjne/konsumpcyjne oraz zaplecze kuchenne. Druhowie odmówili podpisania takiej umowy i zwrócili się z prośbą o utrzymanie dotychczasowych zapisów, twierdząc, że pomieszczenia są im niezbędne do prowadzenia swojej działalności.

– Budynek remizy został wybudowany pracą społeczną strażaków oraz przy pomocy mieszkańców Więckowic i Rudki i przez ostatnie ponad 50 lat jest użytkowany i utrzymywany przez OSP – mówi prezes OSP Więckowice, Józef Osmęda. – W pomieszczeniach, które gmina chce przekazać sołtysowi, na pierwszym piętrze m.in. co roku organizowaliśmy zabawy choinkowe dla dzieci, odbywały się szkolenia z pierwszej pomocy, musztry, szkolenia związane z działalnością statutową. Nigdy nie broniliśmy także dostępu do tych pomieszczeń dla celów służących naszej lokalnej społeczności np. na organizację zebrań wiejskich, wystaw archiwalnych zdjęć, koncertów charytatywnych, kursów tańca, kursu karate i aerobiku. We wszystkich tych inicjatywach strażacy zawsze byli aktywnie zaangażowani. Uważamy, że próba odebrania nam części budynku remizy jest działaniem niesprawiedliwym, zwłaszcza że władze gminy nigdy nie zgłaszały żadnych zastrzeżeń do naszych działań i utrzymania budynku. Strażacy – ochotnicy przez wiele lat dbali nie tylko o to, aby obiekt był w dobrym stanie technicznym, ale również troszczyli się o jego otoczenie. W 2018 roku zakończyliśmy budowę skweru przy remizie, którą wykonaliśmy całkowicie w czynie społecznym. W ostatnim czasie jesteśmy coraz bardziej atakowani, a władze gminy Wojnicz zarzucają nam, że budynek remizy zajmowany jest przez nas bezprawnie. Wysłaliśmy już kilka pism do gminnych władz w tej sprawie, jednak wszelkie nasze argumenty, poparte przepisami prawa, nie spotykają się ze zrozumieniem.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Żyjąc w ciemności

Pytany o całe zamieszanie burmistrz Wojnicza, Tadeusz Bąk mówi, że budynek remizy zlokalizowany na działce ew. nr 172/2 w Więckowicach stanowi własność gminy Wojnicz i zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym ową nieruchomością gospodaruje burmistrz Wojnicza. – Dotychczas jednostka OSP w Więckowicach korzystała z pomieszczeń znajdujących się w tym budynku na podstawie ustnej umowy z gminą. OSP w Więckowicach pobierała też pieniądze za najem tego budynku. Wbrew twierdzeniom przedstawicieli zarządu OSP w Więckowicach to gmina ponosiła i ponosi koszty utrzymania budynku, w tym koszty związane z przeglądami i mediami. Co więcej, gmina pokrywa też koszty związane z utrzymaniem gotowości bojowej tamtejszej jednostki. Stawiamy na rozwój wszystkich mieszkańców naszej gminy, więc chcemy, aby młodzi mieszkańcy Więckowic, a także członkowie Koła Gospodyń Wiejskich mieli miejsce do swoich spotkań. Pomieszczenia w remizie nadają się do tego idealnie.

Tadeusz Bąk dodaje, że w celu sformalizowania wzajemnych zobowiązań stron oraz określenia sposobu korzystania z pomieszczeń i składników majątku znajdujących się w budynkach stanowiących własność gminy podjął on działania, aby umowy użyczenia z Ochotniczymi Strażami Pożarnymi działającymi na terenie gminy przyjęły formę pisemną. Co ciekawe, według burmistrza, wszystkie jednostki OSP działające w gminie Wojnicz oprócz OSP w Więckowicach, podpisały przedmiotowe umowy. – OSP w Więckowicach dwukrotnie przekazywano projekt umowy użyczenia, w którym gmina zobowiązała się przekazać na cele związane wyłącznie z zapewnieniem gotowości bojowej pomieszczenia obejmujące dwa boksy garażowe, dwa pomieszczenia gospodarcze, sanitariat oraz pokój przeznaczony do celów biurowych. W treści umowy został zawarty zapis o możliwości korzystania przez OSP z pozostałych pomieszczeń, po wcześniejszym uzgodnieniu z gospodarzem obiektu, który będzie odpowiedzialny za pozostałą część budynku i zgromadzone w nim mienie. Niestety prezes OSP w Więckowicach podważa przypisanie tamtejszej jednostce odpowiedzialności za powierzone jej mienie. Prezes od wielu lat ponosił odpowiedzialność za powierzone jednostce OSP mienie, co potwierdzał własnoręcznym podpisem na arkuszach spisu z natury i nigdy nie poniósł z tego tytułu negatywnych konsekwencji, co dodatkowo potwierdza, że mienie było właściwie zabezpieczone i użytkowane. Dlatego też opór prezesa w tej materii, jak również zamknięta postawa na jakąkolwiek współpracę jest tym bardziej trudna do zrozumienia. Moim priorytetem jest współpraca z jednostkami OSP i na pewno nie mam zamiaru pozbawiać jakichkolwiek jednostek prawa do korzystania z budynków, gdzie mieści się ich siedziba. Jednakże budynki te powinny służyć zarówno jednostkom OSP, jak i całej społeczności gminy, a w szczególności mieszkańcom sołectw, w których te budynki są zlokalizowane. Wierzę, że z czasem dojdziemy do porozumienia – tłumaczy burmistrz.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Nie ma pieniędzy na budowę ośrodka

Niestety coraz więcej wskazuje na to, że porozumienie systematycznie się oddala. W ubiegłym tygodniu strażacy-ochotnicy z Więckowic otrzymali od burmistrza gminy pismo zawierające wypowiedzenie użyczenia całego budynku remizy. Gmina wzywa strażaków do wydania w dniu 2 sierpnia 2021 r. wszystkich kluczy do budynku, a więc także kluczy do garaży, w których znajdują się samochody oraz sprzęt ratowniczo-gaśniczy.

Prezes OSP Więckowice, Józef Osmęda jest zszokowany całą sytuacją, ale zapewnia, że nie złoży broni. – Jeżeli w sierpniu nasza prężnie działająca jednostka, do której należy ponad 40 strażaków, zostanie pozbawiona dostępu do budynku, może to doprowadzić do tego, iż będziemy musieli całkowicie zaprzestać swojej działalności. Nie poddajemy się i liczymy na to, że władze gminy Wojnicz wycofają się z tej skandalicznej decyzji i zaprzestaną działań wymierzonych w naszą jednostkę. Od 2013 roku gmina nie przeprowadziła żadnego remontu remizy. Koszty okresowego odświeżania budynku spoczywają na OSP. W przekazanym przez burmistrza projekcie umowy użyczenia pozbawia się OSP w Więckowicach prawa użytkowania całego piętra budynku, proponując okrojoną powierzchnię 112 m kw. Aktualnie mamy w użyczeniu 359,03 m kw., a od 10 lat sołtys Więckowic ma do wyłącznej swojej dyspozycji część parteru budynku o powierzchni około… 76 m kw! Odmawiamy podpisania nowej umowy użyczenia, gdyż zabiera nam się 247 m kw. przeznaczonych na działania statutowe, szkoleniowe i kulturalne – mówi prezes OSP w Więckowicach i dodaje – Nie sprzeciwiamy się sformalizowaniu na piśmie zasad użyczenia, natomiast nie ma naszej zgody na łamanie prawa, samowolę przedstawicieli władz oraz lekceważenie praw OSP i jej roli w życiu lokalnej społeczności. To nie prezes OSP odpowiada za powierzone mienie, lecz cała jednostka OSP będąca osobą prawną. Jeżeli kolejne nasze pisma wysyłane do władz gminy nic nie zmienią w sprawie, będziemy walczyć o swoje racje na wyższym szczeblu. Jesteśmy już po rozmowach z prawnikami. Chcemy walczyć o sprawiedliwość!

WARTO PRZECZYTAĆ:   Wioleta Franczyk - zagrajmy w fistball!

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.